piątek, 8 stycznia 2016

Choinkowe prezenty, czyli film jeden, książeczka jedna i siedem rysunków...

Pamiętacie "Wielkanocną kiełbasę"? Gazetkę - wielkanocny prezent od naszych córek? Od kilku lat jest już tradycją, że dostajemy od nich własnoręcznie wykonane prezenty. Przygotowywane w wielkiej tajemnicy. Pod tegoroczną choinką czekały na nas prawdziwe niespodzianki.

7 rysunków - malunków akwarelowych od Soni (prawie 14-latki). Nie wiem, który z nich podoba się wam najbardziej.










Lena (11-latka) przygotowała zbiór wierszy stylizowanych na utwory Juliana Tuwima i Jana Brzechwy - "Lamownik", której bohaterką jest pewna dama - Lama.












I jeszcze na choinkowy deser pomysłowy i piękny film w reżyserii Soni, według jej scenariusza, z jej zdjęciami, montażem i z nią w roli głównej. Film, który oglądany za pierwszym razem, wycisnął moje łzy wzruszenia. <ifram width="420" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/rabzAomrQy8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>





niedziela, 27 grudnia 2015

Na słodko...

Czasem popełniam słodkie, nieco cukierkowe szale. I świetnie się przy tym bawię. Zaczęło się rok temu, kiedy dostałam nietypowe zamówienie ufilcowania szala dla miłośniczki słodkich wypieków. Miałam namalować wełną muffinki.
Na początku stycznia u nas na Podlasiu naprawdę leżał śnieg.



Chciałoby się schrupać wisienkę na kremie... Kolejny podobny szal, personalizowany...



Nie boję się wyzwań kolorystycznych. Więc, jak miesiąc temu usłyszałam propozycję połączenia turkusu z różem i zielenią... Od razu zaczęłam szaleć w Pracowni...
 Miało być dużo różu...


Szal prezentuje moja młodsza córka...

 i ja...

Zaraz potem chętkę na podobny szal nabrała kolejna osoba. Tym razem akcenty kolorystyczne miały  trochę inaczej się rozłożyć. Najwięcej niebieskości, najmniej różu. O ile poprzedni szal był dla bardzo dorosłej osoby (nieco zwariowanej pani, jak się dowiedziałam), o tyle ten w prezencie miała otrzymać bardzo młoda osóbka. W szalu pozuje moja starsza córka.





W takiej kolorystyce nie dane zginąć Ci ani w tłumie, ani w szarej zimie.


 Przypomniało mi się, że na wakacjach uficowałam taką oto torebkę. Krajkę również sama wykonałam.



Na deser proponuję dwa słodkie Sunduczki.


Smacznego!

środa, 14 października 2015

Liście, liście, dużo liści i jedna sowa

Liście. Zielone, czerwone, pomarańczowe, brązowe, bordowe, amarantowe, burgundowe...Bywają też niebieskie, fioletowe, różowe.Zawsze były częstym motywem na moich szalach. Lubię kształt liścia. Można go wykorzystywać w różnych wariantach. Jesień sprzyja ciepłym, przebarwionym  liściom. Tak jak na tym ostatnim szalu, chyba najbardziej czasochłonnym i wypasionym z moich dotychczasowych projektów.

Na gałęzi siedzi sowa...






Dębowe liście...



Bywają też liściaste broszki



Zdarzają się liście niebieskie, fioletowe i granatowe...


Liście jedwabne na czesance wełnianej












jedwabne liście